Chociaż liczba imigrantów w USA, a także ich udział w populacji, ogólnie rzecz biorąc, rośnie, Katharina Buchholz ze Statisty wskazuje, że poziom populacji urodzonej za granicą nie jest bezprecedensowy.
Według danych z 2024 roku, czyli najnowszego dostępnego roku w danych Spisu Powszechnego USA, 14,8 proc. populacji USA urodziło się za granicą.
Dane zgromadzone przez Migration Policy Institute wykazują, że pod koniec XIX i na początku XX wieku populacja urodzona za granicą w USA była równie wysoka, zanim w 1970 roku osiągnęła najniższy poziom zaledwie 4,7 proc.
Więcej infografik znajdziesz na Statista
W okresie od połowy 2020 r. do połowy 2021 r. saldo migracji netto do Stanów Zjednoczonych (liczba przybywających imigrantów pomniejszona o liczbę tych, którzy wyjeżdżają) wyniosło zaledwie 247 000 osób, co stanowi spadek w porównaniu z przedpandemicznym wynikiem około 600 000 osób w latach 2018–2019.
Po pandemii liczba ta osiągnęła nowy rekord, a całkowita populacja imigrantów w USA sięgnęła 50,2 miliona według najnowszych danych.
W 2024 roku odnotowano roczne saldo migracji netto na poziomie 2,4 miliona osób, zanim szybko spadło ono ponownie podczas pierwszego roku drugiej prezydentury Trumpa. Zgodnie z danymi Biura Spisu Powszechnego, w tym roku liczba ta ma nawet stać się ujemna.
Termin "urodzony za granicą" odnosi się do osób mieszkających w Stanach Zjednoczonych, które nie są obywatelami USA lub nie były obywatelami USA w momencie urodzenia. Obejmuje to rezydentów tymczasowych i stałych, naturalizowanych obywateli, osoby ubiegające się o azyl oraz nieudokumentowanych imigrantów.

