JOHOR BAHRU, 3 lipca — Wybory stanowe w Johor stają się największym poligonem doświadczalnym dla generatywnej AI w Malezji.
Gdy 2,7 miliona wyborców przygotowuje się do urn wyborczych 11 lipca, zespoły polityczne Pakatan Harapan (PH), Barisan Nasional (BN) i Parti Bersama Malaysia coraz częściej zastępują tradycyjną produkcję hymnami generowanymi przez AI, postami w mediach społecznościowych i planowaniem wieców.
Dla zespołów kampanijnych zmiana ta jest podyktowana szybkością i kosztami – podał The Straits Times. Adib Aiman, twórca treści PH, który wygenerował setki piosenek za pomocą generatora muzyki AI Suno, zwrócił uwagę na efektywność tej zmiany.
„To naprawdę szybkie i niewiele kosztuje. Większość narzędzi jest nawet bezpłatna" – powiedział.
„Kiedyś nosiliśmy laptopy, aparaty i szukaliśmy gniazdek elektrycznych... Teraz używamy tylko telefonów."
BN podobnie przyjęło tę technologię, wdrażając retro hymny synth-pop i piosenki przewodnie kandydatów. Choć te utwory są dopracowane, często pozostawiają minimalny ślad cyfrowy, a niektóre są przypisane automatycznie generowanym symbolom zastępczym za pośrednictwem dystrybutorów muzyki.
Ta demokratyzacja treści pozwoliła mniejszym partiom na rywalizację.
Farhan Iqbal, pomagający w kampanii Bersama, użył asystenta AI Claude do mapowania tras wieców i Suno do hymnu partii. Porównał ten proces do używania gotowych składników.
„To tak, jakbym nadal sam gotował, ale zamiast kupować mięso i samemu je mielić, po prostu używam mielonego mięsa ze sklepu."
Jednak gwałtowny wzrost adopcji AI zakłócił środki do życia twórców. Kompozytor Irwan Hashim z Segamat, który niegdyś tworzył muzykę dla ponad 50 marek, był świadkiem załamania swojego rynku.
„30-sekundowy dżingiel reklamowy kosztował kiedyś od 4 500 do 9 000 RM... Dziś piosenki generowane przez AI można zamówić za 500 RM – lub nawet za 99 RM" – powiedział.
„AI naprawdę zabiło rynek."
Poza ekonomią weterani branży ostrzegają przed utratą duszy w przekazach politycznych. Autorka tekstów Norkhayati Mohd Hashim, znana jako Baiduri, argumentowała, że choć AI jest wygodne, „brakuje mu kreatywności, emocji, doświadczenia i ludzkiego dotyku."
Obawy te dotyczą również kondycji samej demokracji. Malezyjska Komisja ds. Komunikacji i Multimediów (MCMC) musiała już zająć się treściami generowanymi przez AI wymierzonymi w monarchię, a przywódcy wyrazili zaniepokojenie potencjałem do oszczerstw i dezinformacji.
Harris Zainul, dyrektor ds. badań w Centre of Responsible Technology (ISIS Malaysia), ostrzegł, że „załamanie" bariery w tworzeniu przekonujących treści stawia wysokie wymagania wobec dojrzałości politycznej.
Zauważając, że AI jest dobrodziejstwem dla partii z ograniczonymi zasobami, Harris powiedział, że może się to obrócić przeciwko kandydatom.
„Polityka dotyczy w równym stopniu serca, co umysłu" – powiedział Zainul.
„Coś wygenerowanego komputerowo, bez względu na to, jak dopracowane, nigdy nie dorówna atrakcyjności treści tworzonych przez prawdziwych ludzi."

