W 2025 roku największy entuzjasta Bitcoina zaprezentował finansową alchemię. Na konferencji w Pradze Michael Saylor, przewodniczący rady nadzorczej skupującego Bitcoiny Strategy, zachwalał najnowszą ofertę akcji swojej spółki. „Daję ci potencjał wzrostu, nie masz ryzyka spadku, a ja płacę ci dywidendę, gdy czekasz na wzbogacenie się" – powiedział.
Saylor wychwalał wieczyste akcje uprzywilejowane wyemitowane przez Strategy, notowane pod tickerem STRC i przezwane „Stretch". Instrument ten plasuje się gdzieś pomiędzy akcją a długiem. Jedna akcja STRC jest skonstruowana tak, by być notowana po 100 dolarów, a posiadacze otrzymują co dwa tygodnie wypłaty w postaci dywidend w wysokości około 11,5%. Strategy wykorzystuje środki pozyskane ze sprzedaży akcji do finansowania nowych zakupów Bitcoina lub pokrywania wypłat odsetek dla swoich wierzycieli.
Aktywo to jest egzotyczną ofertą finansową – Saylor twierdzi, że zaprojektował je przy pomocy AI. Chociaż STRC nie daje posiadaczom udziału własnościowego w Strategy, jest skorelowane z sukcesem biznesowym Strategy. Spółka skupująca Bitcoiny może wypłacać dywidendy tylko wtedy, gdy posiada gotówkę, którą może pozyskać jedynie wtedy, gdy pożyczkodawcy będą nadal dostarczać jej środki, a zrobią to tylko wówczas, gdy uwierzą, że Strategy im je zwróci.
Przewodniczący Strategy stwierdził, że STRC ma „stabilność zbliżoną do rynku pieniężnego", jednak niemal rok po jego uruchomieniu to porównanie wydaje się być… naciągane. Akcje uprzywilejowane są obecnie notowane po 74 dolarów, ponieważ inwestorzy prawdopodobnie obawiają się, że spółka skupująca Bitcoiny może nie być w stanie wypłacić dywidend.
„Czy [STRC] nieuchronnie nie upadnie?" – zapytał Tarun Chitra, współzałożyciel kryptograficznej firmy ryzyka Gauntlet, w podcastie kryptowalutowym The Chopping Block.
Sukces lub porażka Strategy będzie miała znaczący wpływ na branżę kryptowalutową. Założona jako firma zajmująca się oprogramowaniem do analizy danych, Strategy przekształciła się w jednego z największych posiadaczy Bitcoina na świecie, z ponad 50 miliardami dolarów w Bitcoinie w swoim bilansie. A spółka już odnotowała gwałtowny spadek kursu akcji po sprzedaży Bitcoina na początku czerwca.
„Główne pytanie brzmi, czy ta struktura kapitałowa ugnie się, czy pęknie" – powiedział David Lawant, szef działu badań w kryptograficznym powiernik Anchorage Digital, odnosząc się do Strategy. „Jesteśmy zdecydowanie w okresie próby."
To także okres, w którym posiadacze STRC mogą czuć się zdradzeni przez obietnicę Saylora, że jego akcje uprzywilejowane są stabilne. W marcu przewodniczący Strategy opublikował na X reklamę przedstawiającą kobietę chwalącą się tym, że zainwestowała swoje oszczędności w STRC. „Nie byłaś stworzona do niekomfortowego życia" – napisał Saylor nad filmem.
Trzy miesiące później sam przewodniczący Strategy wydaje się być tym, który czuje się niekomfortowo, próbując uśmierzyć niepokoje rynkowe. „Zmienność testuje każdą strukturę kapitałową" – napisał w czwartek. Jednak mimo sceptycyzmu inwestorów Lawant, szef działu badań w Anchorage Digital, uważa, że gigant Bitcoinowy może przetrwać bunt rynkowy: „Myślę, że przetrwają tę burzę."
Ben Weiss
benjamin.weiss@fortune.com
@bdanweiss
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany na Fortune.com

