Wielu założycieli spędza lata, próbując przekonać inwestorów, że ich firmy są warte przejęcia. Teddy Ogallo, założyciel WayaWay, kenijskiego startupu zajmującego się sztuczną inteligencją (AI), przez ostatnie pięć lat starał się przekonać ludzi, że nigdy nie sprzedał swojej firmy.
W folderze na jego laptopie znajdują się umowy konsultingowe, rejestry udziałowców, e-maile, korespondencja prawna, pisma regulacyjne oraz zrzuty ekranu starych artykułów prasowych i wiadomości. Według Ogallo dokumenty te rejestrują wieloletnie wysiłki zmierzające do podważenia doniesień, że jego firma została przejęta w 2021 roku.

Jednak publiczne rejestry i raporty internetowe nadal przedstawiają inną narrację. Od kwietnia 2021 roku Ogallo twierdzi, że musi poruszać się między dwiema konkurującymi wersjami historii WayaWaya. W jednej z nich, potwierdzonej dokumentami firmowymi i widocznej przez TechCabal, startup pozostaje niezależnym przedsiębiorstwem obsługującym banki i firmy telekomunikacyjne w całej Afryce.
W drugiej wersji, odzwierciedlonej przez wyniki wyszukiwania, bazy danych startupów i raporty medialne, WayaWaya zostało przejęte przez Ajua, startup zajmujący się obsługą klienta, 28 kwietnia 2021 roku, po ogłoszeniu przez Ajua, że przejęło firmę w celu wzmocnienia swojej platformy analizy konsumenckiej.
Ta sprzeczność utrzymuje się od lat. Według Ogallo, zmusiła założyciela firmy i zarząd do wielokrotnego odpowiadania na pytania generowane przez te doniesienia.
„Raporty wywołały pytania ze strony klientów, partnerów i interesariuszy dotyczące statusu i ciągłości działania WayaWaya" – powiedział Ogallo serwisowi TechCabal 4 czerwca w odpowiedzi e-mailowej.
„Musieliśmy udzielać dodatkowych wyjaśnień i dostarczać dokumentację podczas rozmów o partnerstwie i due diligence, aby wyjaśnić, że WayaWaya nadal działa niezależnie."
Spór wykracza poza kwestię, czy WayaWaya zmieniła właściciela w 2021 roku. Rodzi również pytania o to, jak historia korporacyjna jest zapisywana, gdy publiczne doniesienia i dokumenty firmowe wydają się być ze sobą sprzeczne.
Ironia polega na tym, że relacja Ogallo z Ajua była prawdziwa.
Na początku 2021 roku obie firmy poruszały się w wielu tych samych kręgach. Afrykański sektor technologiczny przeżywał boom pandemiczny, venture capital płynął na kontynent, a założyciele regularnie spotykali się na spotkaniach inwestorskich, konferencjach i demonstracjach produktów.
Ogallo, który spędził lata na budowaniu konwersacyjnych produktów AI dla banków i firm telekomunikacyjnych, twierdzi, że w tym okresie poznał założyciela Ajua, Kenfielda Griffitha, i obaj utrzymywali kontakt w miarę rozwoju swoich firm.
Według Ogallo rozmowy skupiały się na jego wiedzy specjalistycznej, a nie na przejęciu jego firmy.
W marcu 2021 roku podpisał umowę konsultingową, aby dołączyć do Ajua jako Wiceprezes ds. Product APIs i Integracji – rola skupiona na systemach korporacyjnych i integracji produktów, gdy Ajua rozszerzało swoją działalność wokół platformy EnGauge MTN Nigeria i innych dużych wdrożeń.
Według Ogallo, porozumienie obejmowało przeniesienie oprogramowania, które osobiście posiadał – platformy integracyjnej o nazwie Janja – do Ajua, wraz ze standardowymi opcjami akcji i wynagrodzeniem konsultingowym.
„Nigdy nie było żadnego formalnego ani nieformalnego zaangażowania ani rozmowy między obiema firmami na temat jakiegokolwiek przejęcia" – powiedział Ogallo. „Ani razu nie rozmawiałem o przejęciu z zespołem Ajua – ani formalnie, ani nieformalnie, ani oficjalnie, ani nieoficjalnie."
Podczas gdy umowy konsultingowe były sporządzane, materiały komunikacyjne widziane przez TechCabal przedstawiały tę relację inaczej.
Wewnętrzne dokumenty briefingowe widziane przez TechCabal opisywały WayaWaya jako firmę, którą Ajua planowało przejąć ze względu na jej możliwości w zakresie sztucznej inteligencji i komunikacji. Dokumenty przedstawiały transakcję jako dowód na to, że ekosystem startupów w Afryce zaczyna dojrzewać poprzez konsolidację, argumentując, że przejęcia pozwolą firmom technologicznym szybciej skalować się na całym kontynencie.
Inny briefing przygotowany przed wywiadem z TechCrunch radził kadrze kierowniczej Ajua, aby „sprzedawała stronę przejęcia", przedstawiając transakcję jako kamień milowy dla afrykańskich innowacji.
28 kwietnia 2021 roku TechCrunch poinformował, że Ajua przejęło WayaWaya „w celu konsolidacji obsługi klienta wśród afrykańskich MŚP". Inne publikacje, w tym kenijska Business Daily, podchwyciły temat.
Narracja o przejęciu rozprzestrzeniła się następnie w raportach medialnych, bazach danych i wynikach wyszukiwania.
Wimbart, agencja, która obsługiwała ogłoszenie, odmówiła komentarza.
Ogallo twierdzi, że był zaskoczony ogłoszeniem.
Nie było żadnych negocjacji z udziałowcami, żadnych zatwierdzeń zarządu, żadnych dyskusji o wycenie ani żadnego porozumienia w sprawie przeniesienia własności WayaWaya. Firma przygotowywała się zamiast tego do rozszerzenia swoich produktów bankowych na inne rynki afrykańskie.
„Po zobaczeniu ogłoszenia wyraziłem obawy i poprosiłem o wyjaśnienie, ponieważ charakterystyka nie była zgodna z moim rozumieniem relacji ani z istniejącą dokumentacją" – powiedział.
Zamieszanie wyszło poza sferę public relations. Jego klienci chcieli wiedzieć, czy istniejące umowy przetrwają pod nowym właścicielem. Udziałowcy i dyrektorzy firmy szukali wyjaśnień dotyczących transakcji, której nigdy nie omawiali.
Następnie do drzwi zapukał regulator – Urząd Ochrony Konkurencji Kenii (CAK).
We wrześniu 2021 roku CAK napisało do WayaWaya, domagając się informacji dotyczących tego, co opisało jako „domniemane przejęcie" firmy.
Regulator zażądał umów transakcyjnych, dowodów płatności i uchwał zarządu zatwierdzających transakcję, przypominając firmie, że fuzje powyżej ustawowych progów wymagają zgody regulacyjnej.
Dla Ogallo wniosek ten graniczył z absurdem.
Po miesiącach nalegania, że nie doszło do żadnego przejęcia, regulator ds. konkurencji poprosił go o dostarczenie informacji dotyczących transakcji, która – jak twierdzi – nigdy nie miała miejsca. Osobne pismo zostało wysłane do Ajua.
Doradca prawny Ajua odpowiedział, kwestionując jurysdykcję CAK, zamiast odnosić się do meritum domniemanego przejęcia. W piśmie z 14 września 2021 roku prawnik firmy, Steven Peluso, stwierdził, że zarówno Ajua, jak i WayaWaya zostały zarejestrowane w amerykańskim stanie Delaware i argumentował, że relacje biznesowe między obiema firmami wykraczają poza zakres Części IV kenijskiej Ustawy o Konkurencji.
Na poparcie tego stanowiska dołączył dokumenty rejestracyjne obu podmiotów z Delaware Division of Corporations.
Gdy Ajua argumentowało, że sprawa leży poza jurysdykcją kenijskiego regulatora, narracja o przejęciu WayaWaya nadal krążyła w Internecie w zasadzie niezmieniona.
CAK nie odpowiedział niezwłocznie na prośbę o komentarz.
Ogallo twierdzi, że przez miesiące kontaktował się z dziennikarzami i publikacjami, domagając się sprostowań i prostowania faktów. Zamieszczał wyjaśnienia pod artykułami i udostępniał dokumenty firmowe dziennikarzom.
„Konsekwentnie prosiłem Ajua i Kenfielda o usunięcie artykułu" – powiedział. „Kontaktowałem się z autorami w serwisach informacyjnych takich jak TechCrunch, aby usunęli artykuł. Publicznie komentowałem każdy artykuł prasowy, który znajdowałem, a który wspominał o tym nieistniejącym przejęciu."
E-maile i wiadomości przejrzane przez TechCabal pokazują, że TechCrunch odmówił usunięcia oryginalnego raportu, ale wyraził zainteresowanie zbadaniem twierdzeń Ogallo, prosząc o dokumentację i omawiając artykuł uzupełniający. Ogallo dostarczył umowy i korespondencję, ale artykuł uzupełniający nigdy się nie ukazał.
„Nie szukamy taniej reklamy" – napisał do TechCrunch w wiadomości na LinkedIn z 26 czerwca 2023 roku. „Minimum, na co zasługujemy, to potwierdzenie, że działamy jako własna firma z oryginalnymi założycielami i inwestorami."
TechCrunch nie odpowiedział na prośby o komentarz.
Timing ogłoszenia o przejęciu miał znaczenie. Afrykański venture capital osiągnął rekordowe poziomy w okresie post-COVID-19, a przejęcia – wciąż rzadkie na kontynencie w tamtym czasie – stały się symbolami dojrzałości ekosystemu.
Wyjście z inwestycji sygnalizowało, że afrykańskie startupy mogą generować wystarczającą wartość, aby przyciągnąć nabywców, zwiększając zaufanie inwestorów do rynku. Ogłoszenie Ajua idealnie wpisało się w tę narrację.
Niespełna miesiąc później firma ogłosiła rozszerzenie rundy seed o 1,5 miliona dolarów, nadając dodatkowy impuls swojej ekspansji w zakresie oprogramowania do obsługi klienta i AI.
TechCabal nie znalazł żadnych dowodów na to, że inwestorzy polegali na ogłoszeniu dotyczącym WayaWaya przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnej, ale przejęcie stało się częścią publicznej historii Ajua w wywiadach i relacjach medialnych, nawet gdy pojawiły się pytania o to, co tak naprawdę zmieniło właściciela.
Pięć lat później historia pozostaje sporna. Założyciel Ajua, Kenfield Griffith, powiedział TechCabal: „Transakcja została anulowana w 2023 roku, a aktywa zbyte" – odmawiając wyjaśnienia, którą transakcję miał na myśli.
Według dokumentów widzianych przez TechCabal, doradca prawny Ajua nie zakwestionował zapytania CAK, wyjaśniając charakter transakcji. Zamiast tego firma argumentowała, że zarówno Ajua, jak i WayaWaya zostały zarejestrowane w amerykańskim stanie Delaware i że ich relacje biznesowe wykraczają poza kenijskie prawo fuzji.
Internetowe rejestry i raporty nadal odzwierciedlają narrację o przejęciu.
