Gessime Yassine (w środku) świętuje z kolegami z drużyny Soufiane'em Rahimim (po prawej) i Bilalem El Khannoussem (po lewej) po strzeleniu czwartego gola Maroka przeciwko Haiti w meczu Grupy C Mistrzostw Świata FIFA 2026. (Zdjęcie EPA Images)
ATLANTA: Maroko dwukrotnie przezwyciężyło szok po stracie bramki na rzecz Haiti, wygrywając emocjonujący mecz Mistrzostw Świata 4-2 w Atlancie w środę, jednak nie zdołało zająć pierwszego miejsca w Grupie C, ustępując Brazylii.
Haiti odpadło z turnieju, strzelając swoje pierwsze bramki na Mistrzostwach Świata od 52 lat – samobójczy gol Yassine'a Bounou i efektowne trafienie Wilsona Isidora dwukrotnie dawały im prowadzenie.
Achraf Hakimi i Ismael Saibari, który strzelił swojego trzeciego gola w tylu meczach na Mistrzostwach Świata, wyrównali przed przerwą.
Soufiane Rahimi o mało nie rozpłakał się, gdy strzał 30-latka po rykoszecie trafił w górny róg bramki, dając Marokowi prowadzenie, a następnie Gessime Yassine przypieczętował wynik.
Jednak Maroko straciło pierwsze miejsce w grupie na rzecz Brazylii z powodu różnicy bramek, co oznacza, że w poniedziałek uda się do Monterrey na prawdopodobne spotkanie z Holandią lub Japonią.
Pomimo odpadnięcia bez zdobycia punktu, występy Haiti na pierwszych Mistrzostwach Świata od 1974 roku przyniosły dumę narodowi pogrążonemu w ubóstwie.
Les Grenadiers zostali już wyeliminowani po porażkach ze Szkocją i Brazylią, jednak tysiące haitańskich emigrantów na trybunach w Atlancie nie dawało za wygraną – każdy atak witany był ogłuszającymi okrzykami.
Szkoleniowiec Maroka Mohamed Ouahbi dokonał czterech zmian w składzie, który zaimponował remisem z Brazylią i zwycięstwem nad Szkocją w pierwszych dwóch meczach, a Lwy Atlasu zaczęły niestarannie.
Długie oczekiwanie Haiti na bramkę na światowej arenie zakończyło się już po 10 minutach, gdy Jean-Kevin Duverne dobiegł do linii końcowej, a Lenny Joseph skierował jego dośrodkowanie do siatki po rykoszecie od Bounou.
Hakimi nadal pełni funkcję kapitana Maroka, mimo że w trakcie turnieju dowiedział się, iż stanie przed sądem pod zarzutem gwałtu we Francji.
Aktualny Piłkarz Roku Afryki przy każdej okazji ruszał do przodu z pozycji prawego obrońcy i był we właściwym miejscu, by wyrównać w 39. minucie.
W swoim ostatnim meczu dla Haiti 38-letni bramkarz Jonny Placide zdołał jedynie sparować strzał Bilala El Khannoussa, a Hakimi miał proste zadanie, by wepchnąć piłkę za linię bramkową.
W ciągu czterech minut Haiti jednak odzyskało prowadzenie w znacznie bardziej spektakularny sposób.
Napastnik Sunderlandu Isidor rzucił się na luźną piłkę i oddał mocny strzał spoza pola karnego, który wbił się w górny róg bramki.
Hakimi i Ouahbi wyraźnie rozgniewali się po stracie drugiej bramki, ale półfinaliści Mistrzostw Świata 2022 odpowiedzieli przed przerwą.
Saibari chłodnym wykończeniem z niskiego dośrodkowania Hakimiego strzelił swojego trzeciego gola w turnieju.
Brahim Diaz o mało nie dał Marokowi prowadzenia przed przerwą, gdy jego zawinięty strzał otarł się o słupek, kończąc emocjonującą pierwszą połowę.
Gdy Brazylia spokojnie zmierzała ku zwycięstwu nad Szkocją w Miami, Maroko wiedziało, że tylko przekonująca wygrana zapewni im pierwsze miejsce w Grupie C.
Ouahbi zaczął kierować uwagę ku 1/32 finału, zastępując zmierzającego do Bayernu Monachium Saibariego i zawodnika Realu Madryt Diaza przy ponad 20 minutach do końca.
Jednak dwóch jego rezerwowych weszło na boisko, by zapewnić Marokowi zwycięstwo.
Potężny strzał Rahimiego z rzutu rożnego wleciał w górny róg bramki po rykoszecie od desperackiego obrońcy Haiti.
Następnie zmienił rolę, odbierając piłkę przy linii końcowej Haiti i dośrodkowując do Yassine'a, który wtoczył ją do pustej bramki.


