Aktualizacja (15:35 CET): W ramach porozumienia MoU oraz trwających technicznych rozmów pokojowych w Szwajcarii (z zespołami USA i Iranu nadal obecnymi – choć Vance i Ghalibaf opuścili już miejsce po osiągnięciu 18-godzinnego celu pierwszej rundy) – Departament Skarbu wydał tymczasową 60-dniową licencję ogólną zezwalającą na produkcję, dostawę i sprzedaż irańskiej ropy naftowej – poinformował w znaczącym zwrocie akcji. Sekretarz Skarbu Scott Bessent ogłosił to na X:
Ceny ropy spadły do najniższego poziomu dnia w związku z tą istotną najnowszą informacją:
Niektóre dalsze szczegóły:
Jednakże Vance starał się również wstrzyknąć pewną ostrożność w kwestii przedwczesnych doniesień dotyczących uwolnienia zamrożonych irańskich funduszy, w obliczu skarg ze strony amerykańskich i izraelskich jastrzębi w kraju:
* * *
Axios donosi w poniedziałek rano, że Iran zgodził się zaprosić inspektorów MAEA z powrotem do kraju, według świeżych słów wiceprezydenta J.D. Vance'a, który przez cały poprzedni dzień i przez większą część nocy skupiał się na wytyczaniu drogi do trwałego pokoju.
Obie strony dążą do wypracowania długoterminowego porozumienia nuklearnego, teraz w ramach procesu rozmów technicznych, gdy szefowie delegacji opuszczają Szwajcarię – pozostawiając za sobą zespoły dyplomatyczne. Zaczyna się 60-dniowy plan działania.
Jeśli inspektorzy nuklearni ONZ zostaną w końcu wpuszczeni z powrotem do Iranu, byłby to ogromnie znaczący krok. Miałoby to na celu weryfikację zgodności ze wstępnym porozumieniem – Vance wyraża dalsze uznanie:
via AP
Opisał, że zadzwonił do inspektorów nuklearnych ONZ o godzinie 2 w nocy, aby zaktualizować ich o postępach, jednak powiedział, że nikt nie odebrał telefonu.
„Jak można się spodziewać, niewiele osób odbiera telefon o drugiej w nocy" – powiedział Vance. „Spodziewam się, że stanie się to przynajmniej w tym tygodniu, ale myślę, że nawet część tych rozmów z inspektorami i z MAEA mogłaby odbyć się już dzisiaj."
Obie walczące strony wydają się w końcu być zgodne co do wydawania wcześniej „pozytywnych" i „zachęcających" ocen. Pojawiły się doniesienia o sporach w ostatniej chwili, groźbach i ostrzeżeniach, że proces może się załamać pod koniec wczorajszej formalnej pierwszej rundy rozmów.
„Więc nie wyszli, a ich zespół techniczny nadal przebywa tutaj w Bürgenstock, pracując z naszym zespołem technicznym" – wyjaśnił Vance.
„To, co powiedzieliśmy wczoraj Irańczykom, to: 'Kiedy wy wymieniacie się tym, co my millenialsi moglibyśmy nazwać „trash talk", nie możecie oczekiwać, że prezydent Stanów Zjednoczonych nie odpowie i nie sprostuje faktów'."
Vance przyznał, że na końcu było „trochę grożenia" i „marudzenia, ale ostatecznie rozmowy były kontynuowane i poczyniliśmy znaczne postępy."
Opisał dalej, że ustanowiono mechanizm zapewniający otwarcie Cieśniny Ormuz, zaznaczając jednocześnie, że wiele pracy jeszcze pozostaje i że negocjacje techniczne będą kontynuowane. Ponadto, co ważne, stwierdził, że „bardzo dobre fundamenty" zostały położone pod pomyślne ostateczne porozumienie z Iranem.
Irańska delegacja, kierowana przez Mohammada Baghera Ghalibafa, również opuściła dziś miejsce obrad w Szwajcarii – po około 18 godzinach rozmów i konsultacji.
Tymczasem Goldman Sachs w swoim najnowszym komentarzu stwierdza:
Chiny wyraziły również nadzieję, że Iran i USA utrzymają impet i ostatecznie będą dążyć do pozytywnych postępów – powiedział w poniedziałek z Pekinu rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Guo Jiakun. Pochwalił wysiłki mediacyjne Pakistanu, Kataru i innych stron, gdy zapytano go o rozmowy irańsko-amerykańskie w Szwajcarii, podała agencja Xinhua. „Chiny popierają Pakistan, Katar i wszystkie zainteresowane strony w ich wysiłkach mediacyjnych" – powiedział Guo.
Nowe oświadczenie MSZ Iranu:
Jednak podczas gdy w Libanie zapanował nieufny spokój, analityk Mohanad Hage Ali z Centrum Carnegie Bliskiego Wschodu im. Malcolma H. Kerra w Bejrucie podkreśla: „Konflikt w Libanie czeka teraz na kolejną iskrę" – powiedział Mohanad Hage Ali z Centrum Carnegie Bliskiego Wschodu im. Malcolma H. Kerra w Bejrucie."
„Stało się to po prostu strefą buforową, rodzajem worka treningowego, z którego każdy, kto chce zdobyć punkty, może skorzystać – czy to w kontekście negocjacji USA-Iran, z których Izrael szczególnie nie jest zadowolony, czy ze strony irańskiej, gdzie frakcja niezadowolona z przebiegu negocjacji może je sabotować poprzez front libański" – wyjaśnił.
