Gabungan eHailing Malaysia ma nadzieję, że dyskusje organizowane przez Ministerstwo Transportu będą również angażować przedstawicieli społeczności kierowców, organizacje pracowników gig i inne zainteresowane strony. (Zdjęcie archiwalne)
PETALING JAYA: Gabungan eHailing Malaysia (GEM) uważa, że wysiłki na rzecz poprawy bezpieczeństwa kierowców e-hailing nie powinny skupiać się wyłącznie na instalacji kamer samochodowych (dashcam).
Jej główny działacz, Masrizal Mahidin, stwierdził, że platformy e-hailing powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności za zapewnienie bardziej kompleksowych funkcji bezpieczeństwa we własnych aplikacjach.
Powiedział, że wśród funkcji wartych rozważenia znalazły się m.in. nagrywanie dźwięku aktywowane wyłącznie podczas trwania przejazdu, system przycisku alarmowego w czasie rzeczywistym, ściślejsza weryfikacja tożsamości użytkownika, udostępnianie lokalizacji na żywo kontaktom alarmowym oraz szybsze mechanizmy reagowania kryzysowego.
„Nagranie wideo za pomocą dashcamu może pomóc poprawić poziom bezpieczeństwa i ułatwić proces dochodzenia w przypadku incydentów, jednak dyskusja nie może się na tym zatrzymać.
„Platformy e-hailing muszą być odpowiedzialne za zapewnienie bardziej nowoczesnego, skutecznego i kompleksowego cyfrowego ekosystemu bezpieczeństwa" – powiedział w rozmowie z FMT.
15 czerwca minister transportu Loke Siew Fook poinformował, że jego resort przeprowadzi rozmowy z operatorami e-hailing w celu zbadania dodatkowych kroków na rzecz poprawy bezpieczeństwa kierowców w następstwie kilku ostatnich incydentów, w których kierowcy byli atakowani przez pasażerów.
Jedną z wcześniej zgłaszanych propozycji była instalacja kamer samochodowych w pojazdach e-hailing w celu ochrony kierowców.
Dodał, że niektóre firmy operatorów e-hailing wyraziły zainteresowanie wdrożeniem stosowania takich kamer, jednak kwestia ta wymaga dokładnego zbadania, gdyż wiąże się również z zagadnieniem prywatności pasażerów.
Tymczasem Masrizal powiedział, że przez wiele lat kwestia bezpieczeństwa kierowców była często przyćmiewana przez dyskusje na temat bezpieczeństwa pasażerów, podczas gdy kierowcy również napotykają różne zagrożenia podczas wykonywania obowiązków.
Podkreślił, że odpowiedzialności za bezpieczeństwo nie można całkowicie przerzucać na kierowców, biorąc pod uwagę, że ponoszą oni już różne koszty związane z przestrzeganiem przepisów i działalnością operacyjną.
„Kierowcy e-hailing mierzą się z nękaniem, groźbami, napaściami fizycznymi, rabunkiem, pijanymi pasażerami, wandalizmem i różnymi innymi formami nadużyć.
„Prywatności nie można wykorzystywać jako pretekstu do odrzucania technologii bezpieczeństwa, ale musi ona być zarządzana przez jasne i wyważone zasady" – powiedział.
Wyraził nadzieję, że dyskusje organizowane przez Ministerstwo Transportu będą również angażować przedstawicieli społeczności kierowców, organizacje pracowników gig i inne zainteresowane strony.
