Podczas wywiadu z jednym z konserwatywnych felietonistów New York Timesa wiceprezydent JD Vance zaprotestował przeciwko charakterystyce, jakoby był w konflikcie z papieżem Leonem XIV.
Zastępca Donalda Trumpa prowadził w tym tygodniu intensywny harmonogram medialny, promując swoją książkę „Communion: Finding My Way Back to Faith", w której opisuje swoje nawrócenie na katolicyzm w wieku 35 lat.

Rozmawiając z Rossem Douthatem, współwyznawcą katolicyzmu i byłym wyznawcą protestanckiego pentekostalizmu przed własnym nawróceniem, rozmowa przybrała bardziej napięty obrót, gdy felietonista poruszył temat niedawnej słownej wojny między Vancem a papieżem.
„Muszę skorzystać z okazji, żeby zapytać — skoro Bóg nas obu przed tym ostrzegał: Jak to się stało, że jako nawrócony na katolicyzm wiceprezydent znalazłeś się w sporze z papieżem w sprawie wojny z Iranem?" — zapytał Douthat.
„Bo nie kłócę się z papieżem, Ross" — odparł Vance, mimo że wcześniej stwierdził: „Myślę, że to bardzo, bardzo ważne, żeby papież był ostrożny, kiedy mówi o kwestiach teologicznych", co przez kilka dni wywoływało burzę wokół Białego Domu.
„I jeśli spojrzysz na to, co powiedziałem — wiesz, w życiu publicznym mówisz różne rzeczy, czasem robisz głupie komentarze, a czasem mówisz coś, co jest całkowicie wyrwane z kontekstu" — protestował wiceprezydent.
„To, co powiedziałem o papieżu, to tak naprawdę podoba mi się, że wyraża swoje opinie. Podoba mi się, że wypowiada się na bieżące tematy i że jest orędownikiem pokoju. Ale to nie oznacza, że w kwestiach dotyczących tego, jak wyważyć te konkurujące zasady, wybrana administracja zawsze będzie się zgadzać" — kontynuował.
„I mówię o tym w kontekście polityki imigracyjnej oraz tego, co piszę w książce ——" — dodał, po czym został przerwany słowami: „Zostań przy Iranie. W kontekście Iranu."
„Dobrze" — zgodził się Vance. „Ale to, co staram się robić, to staram się akceptować — wiesz, słyszysz, jak ludzie mówią: Możesz po prostu zignorować tego czy tamtego duchownego. Albo: Możesz po prostu zignorować papieża. Nigdy nie przyjąłem takiej postawy. Mówię, że papież jest przywódcą Kościoła. Jest przywódcą instytucji, która głosi Ewangelię. Jest ważnym głosem moralnym, ale pełni też inną rolę niż wiceprezydent Stanów Zjednoczonych."
Dodał: „Moją rolą jest staranie się, w imieniu narodu amerykańskiego, stosowania zasad moralnych w sposób, który przynosi najlepsze rezultaty, prowadzi do najlepszych rzeczy i równoważy konkurujące interesy. A jego rolą, jak sądzę, jest głoszenie Ewangelii i wyrażanie opinii na temat tego, jak ocenia nasze działania. I zasadniczo nieuchronnie będzie to prowadzić do pewnych konfliktów."
- YouTube youtu.be

