MIASTO MEKSYK, 12 czerwca — Trener Meksyku Javier Aguirre ujawnił, że jego drużyna musiała pokonać tremę przed zdobyciem pierwszego zwycięstwa w meczu otwarcia mistrzostw świata, pokonując wczoraj Południową Afrykę 2-0.
Meksyk nigdy nie wygrał meczu otwierającego mistrzostwa świata w siedmiu próbach, notując pięć porażek i dwa remisy podczas poprzednich startów w tym turnieju.
Jednak drużyna Aguirre'a przez cały czas kontrolowała przebieg meczu ze słabą drużyną Południowej Afryki na Estadio Azteca i zdobyła trzy punkty, które zdecydowanie utrzymują ich na kursie do fazy pucharowej z Grupy A.
Aguirre ujawnił jednak, że jego drużyna musiała opanować nerwy pierwszego dnia, aby osiągnąć ten wynik.
„Kiedy zaczynasz mistrzostwa świata, oczywiście nogi się trzęsą" — powiedział Aguirre. „Przez 25 lat nikt nie miał skurczów, ale trzech z nich miało dziś skurcze.
„Byliśmy w osłupieniu, gdy zobaczyliśmy stadion i trochę ich ogarnęła trema. Ale nigdy nie cierpieliśmy. Mogliśmy strzelić cztery gole i byłoby zupełnie inaczej."
W ostatnich minutach wczorajszego meczu część niespokojnej miejscowej publiczności wygwizdała współgospodarzy mistrzostw świata.
Aguirre powiedział, że choć nie słyszał gwizdów, kibice mieli prawo się wyżyć.
„Nie słyszałem buczenia. Ale mogło to być 4-0. 2-0 to niezbyt wiele. Ale zdobyliśmy trzy punkty, co jest niesamowite" — powiedział Aguirre.
„Jeśli ktoś buczy, obowiązkiem meksykańskich piłkarzy jest zadbanie o to, żeby to się nie powtórzyło. Ale to nie miało na nas wpływu."
Meksyk patrzy teraz w przyszłość, na mecze przeciwko Korei Południowej i Republice Czeskiej — jednak Aguirre odrzucił wszelkie sugestie, że jego drużyna celuje w pierwsze miejsce w grupie.
„Zupełnie nie obsesjonujemy się na wygraniu grupy" — powiedział. „Dziś skupiamy się tylko na Korei. To nie jest istotne. To nie jest nasz priorytet. Naszym priorytetem jest skupienie się na Korei, krok po kroku i przygotowanie się na przyszłość."
Tymczasem trener Południowej Afryki Hugo Broos nie miał zastrzeżeń do czerwonej kartki, którą Sphephelo Sithole otrzymał po przerwie, ale zakwestionował usunięcie z boiska rezerwowego Themby Zwane'a pod koniec meczu.
„Pierwsza czerwona kartka — myślę, że nie mamy tu nic do powiedzenia, ale przy drugiej czerwonej kartce myślę, że meksykański zawodnik zablokował mojego gracza, a sędzia zdecydował inaczej" — powiedział. „To przykre, że musieliśmy kończyć ten mecz w dziewięciu.
„Myślę, że moja drużyna rozegrała dobry mecz, w niektórych momentach Meksyk był nawet bezradny, nie wiedział, jak znaleźć przestrzenie. Ale musimy starać się grać lepiej w następnym meczu, gdy mamy piłkę." — AFP


