Przewodniczący FCC Brendan Carr został w poniedziałek nieoczekiwanie ostro przesłuchany przez Sarę Eisen z CNBC, która otwarcie zakwestionowała „podejrzany" moment nasilającego się ataku jego agencji na należącą do Disneya stację ABC — wskazując bezpośrednio na niedawne żądanie prezydenta Donalda Trumpa dotyczące zwolnienia Jimmy'ego Kimmela.
Carr, który stał się jednym z najbardziej agresywnych egzekutorów w drugiej kadencji Trumpa, niedawno skierował osiem licencji stacji telewizyjnych ABC do wcześniejszego przeglądu — posunięcie, które Disney określił jako przejrzystą próbę ograniczenia chronionej mowy.

Eisen nie przyjęła wyjaśnienia Carra, że zbieżność czasowa była przypadkowa.
„I nie ma to nic wspólnego z Jimmym Kimmelem — po prostu dlatego, że moment był podejrzany, prawda?" — naciskała Eisen. „To nastąpiło tuż po tym, jak prezydent zażądał zwolnienia Jimmy'ego Kimmela za ten niesmaczny żart, który zrobił o Melanii."
Carr upierał się, że nakaz wcześniejszego odnowienia nie ma nic wspólnego z Kimmelem, a wszystko wspólnego z rozległym dochodzeniem w sprawie DEI wobec giganta rozrywkowego.
„Odnowienie licencji Disneya — nakaz wcześniejszego odnowienia, który wydaliśmy — opierał się na tym, na jakim etapie byliśmy w egzekwowaniu tej sprawy DEI" — powiedział Carr, twierdząc, że FCC ma dowody na „potencjalnie systematyczną politykę w Disneyu dotyczącą zatrudniania, awansowania i wynagradzania w oparciu o rasę i płeć".
„Jeśli tak okaże się w rzeczywistości, to dość poważny problem" — ostrzegł — „i jest to kwestia, w której będziemy chcieli podjąć działania w FCC."
Carr przedstawił swoją krucjatę jako kontynuację posunięcia z pierwszego tygodnia urzędowania, mającego na celu zakończenie DEI w samym FCC, mówiąc, że ludzie byliby „zszokowani", gdyby dowiedzieli się, że agencja „wydawała miliony i miliony dolarów na promowanie DEI".
Eisen nie odpuszczała, zwracając uwagę, że nawet jeden z komisarzy Carra złamał szeregi. Wskazała, że demokratyczny komisarz FCC powiedział dyrektorowi generalnemu Disneya Joshowi D'Amaro, że ABC „padło ofiarą trwałej, skoordynowanej kampanii cenzury i kontroli".
„To dość niezwykłe, żeby regulator federalnej agencji w zasadzie stwierdził, że dochodzenie prowadzone przez tę agencję jest bezpodstawne" — powiedziała Eisen.
Carr zbagatelizował dezaprobatę, mówiąc, że „zawsze istnieje energiczna niezgoda" wewnątrz agencji. Nalegał, że jego FCC po prostu stosuje wobec nadawców inne standardy niż wobec „kanału kablowego, YouTube'a czy gazety".
„Być może inne agencje i inne FCC patrzyłyby w drugą stronę" — powiedział Carr — „ale my teraz pociągamy nadawców do odpowiedzialności we wszystkich obszarach."
Przewodniczący potwierdził również, że FCC zagłębia się w „The View" — kolejną własność ABC, która wzbudziła gniew Trumpa. Disney ostro odparował, składając regulacyjną petycję oskarżającą Carra o próbę kształtowania treści medialnych według własnych upodobań.
Carr sugerował, że prawdziwy zarzut Disneya dotyczy samego prawa federalnego — konkretnie zasad równego czasu antenowego dla kandydatów politycznych — i oskarżył firmę o twierdzenie, że „The View" jest „autentycznym programem informacyjnym".
„Zobaczymy, co na to powie FCC" — powiedział.
Zapytany, czy czułby się komfortowo z przyszłym demokratycznym FCC, które używałoby podobnej władzy przeciwko konserwatywnym mediom, Carr uchylił się od odpowiedzi, wskazując na erę Bidena i twierdząc, że demokraci „rościli sobie znacznie dalej idące uprawnienia" z „jawnie partyjnych powodów politycznych".
„Demokraci wywierali presję na firmy kablowe, aby rezygnowały z Fox News, OAN i Newsmax" — powiedział Carr. „Lista prawdziwych przykładów upolitycznienia jest bardzo długa. Ale o tym nie słyszycie, ponieważ wiele krajowych mediów informacyjnych po prostu to ukrywa."
Jego konkluzja: „Po prostu stosujmy prawo w sposób wyważony i sprawiedliwy."
Licencje nadawcze Disneya są teraz zagrożone, a Carr jasno dał do zrozumienia, że jeśli agencja nie stwierdzi, że firma spełniła „standard interesu publicznego", licencje mogą zostać skierowane na przesłuchanie — a potencjalnie cofnięte w całości.


